China Soup
Cztery składniki rządzą wszystkim: makaron, proszek, olejek i topping. Nie wiemy, kto z nich symbolizuje który składnik, ale wiemy jedno: ta kombinacja dojrzewa jak miso.
Proces „fermentacji” trochę trwa i ma kilka etapów. W ich przypadku droga prowadzi od garażowej psychodelii, przez kraut, aż po współczesny synth-pop. Ostatnio tę zupę najmocniej zamieszała nowa członkini Žofka, której obecność podniosła liczbę syntezatorów w czteroosobowym zespole do równej czwórki.
Czyżby nowe czeskie Kraftwerk?
Jedno jednak towarzyszy im od samego początku fermentacji. Jak mówią sami: „Musi kopać, musi nieść i musi mieć, kurde, jaja.”
Przyjdźcie spróbować tej extra pikantnej zupy na Stone Smoker Festival IV.