SoTerpenteen
Legenda głosi, że ten zespół powstał w teplickiej opiumowej norze przy kilku kieliszkach absyntu. Zielona muza nie kazała długo na siebie czekać i tak narodził się SoTerpenteen — z duchem rockowych lat 70. i psychodelicznym aromatem piołunu.
Podobno Oscar Wilde też miał słabość do absyntu, a Vincent van Gogh rzekomo pod jego wpływem odciął sobie ucho. Mamy jednak nadzieję, że słuchanie tej kapeli na Stone Smoker Festival IV spowoduje u nas wyłącznie muzyczne uzależnienie — bez odcinania jakichkolwiek części ciała.
Niech żyje gorycz.